JAN ŁAMASZEWSKI GÓRSKIM MISTRZEM POLSKI NA SZOSIE

Posted by | Wrzesień 18, 2017 | Bez kategorii | No Comments

Niezwykle szczęśliwy dla Kórnika okazał się ostatni weekend sierpnia. Podczas rozegranych w dalekiej Wysowej na Małopolsce Górskich Szosowych Mistrzostw Polski Kórniczanie stawali aż trzykrotnie na podium, a dwukrotnie na najwyższym.

W sobotni poranek wystartował wyścig elita mężczyzn (seniorzy), podczas którego w pięknym i niepodważalnym stylu zwyciężył wychowanek UKS Jedynka Kórnik, a dziś reprezentujący zawodową grupę kolarską CCC Sprandi Polkowice Mateusz Taciak. Kórniczanin od samego startu był niezwykle aktywny i znajdował się w każdej ofensywnej akcji. W ostateczności pokonał dwóch współtowarzyszy ucieczki Adama Stachowiaka (Voster) i Emanuela Piaskowego (Hurom). Koszulka Mistrza Polski powędrowała w ręce kolarza, który tego dnia zasłużył na nią najbardziej. Był to dobry sygnał dla dwóch młodszych kolegów Mateusza, 18-letnich juniorów z Jedynki Kórnik Janka Łamaszewskiego i Wojtka Bystrzyckiego. Tak jak Mateusz jesteście świetnie przygotowani do tych mistrzostw, więc nie pozostaje nic innego jak tylko realizować nasz plan – powiedział swym zawodnikom trener Robert Taciak. Start juniorów nastąpił 2 h po zakończeniu wyścigu elity. Rewelacją juniorskiego wyścigu okazał się Łamaszewski. Najpierw wraz z Wojtkiem Bystrzyckim rozerwali peleton na pierwszym podjeździe, następnie na zjeździe Janek pojechał swoim tempem i na dole okazało sie że ma wraz z Kacprem Półtorakiem ze Ślęży Sobótka dość sporą przewagę. Po 25 km jazdy (wyścig był rozgrywany na 100km) mieli już 1 min przewagi. Janek wtedy zaczął jechać bardzo mocno i dopiero po dłuższej chwili zorientował się, że kolega z ucieczki nie dał rady. Na 70 km do mety miał juz 1:30 min przewagi ale…. został sam. Nie zwalniał jednak tempa i po 40 km jazdy było już 2:10 min przewagi nad goniącą już wtedy grupką 6 zawodników. Przewaga utrzymywała się w granicach 2 min przez kolejne 40km, mimo iż z tyłu rwało się i w pewnym momencie goniła juz tylko „3” zawodników, a wśród nich jechał Wojtek Bystrzycki, który dzielnie wspierał kolegę z zespołu nie pomagając pościgowi, by ten mógł samotnie dojechać do mety. Na ostatnich 10 km była już heroiczna walka ze zmęczeniem, skurczami mięśni itp. a różnica spadła do ok 1 min. Ostatecznie grupa pościgowa liczyła już 8 zawodników, a wśród nich zawsze był Bystrzycki, który nie ułatwiał zadania pościgowi. Ostatecznie Jan Łamaszewski w stawce 114 zawodników przyjechał samotnie na metę zostając po raz pierwszy indywidualnym Mistrzem Polski (w 2016 roku był mistrzem w jeździe dwójkami na czas juniorów z Wojtkiem Bystrzyckim). 23 sek. za nim wpadła siedmioosobowa grupka, którą przyprowadził Mikołaj Konieczny z KKS Gostyń. Bystrzycki zajął ostatecznie 8 miejsce. Następnego dnia Nikol Płosaj zdobyła brązowy medal w wyścigu Elity Kobiet. Joanna Golec zajęła 5 miejsce, a Natalia Szymczak 10 w wyścigu juniorek.